http://www.fanimal.pl Sterylizacja kotki po porodzie http://www.kowbojki.pl Przeczytajcie uważnie... http://www.kowbojki.pl Wstawcie jakiś swój kawałek http://www.kowbojki.pl Do dziewczyn- odważnych- wasza figura http://www.kowbojki.pl Wstawcie jakiś swój kawałek http://www.samosia.pl Jak poderwac dziewczyne z samosi ktora mi sie podoba :)? http://www.kowbojki.pl Wielki problem http://www.kowbojki.pl Jesteście za tym aby orzeł znów nie miał korony? http://www.samosia.pl Dlaczego na tym świecie jest taka niesprawiedliwość ? http://www.fanimal.pl Sterylizacja kotki po porodzie http://www.kowbojki.pl Ile wazycie? sa tu ludzie grubi ja waze az 70 kg 15 kg przytylam;/ http://www.kowbojki.pl Jesteście za tym aby orzeł znów nie miał korony? http://www.samosia.pl Jaka u was pogoda? http://www.kowbojki.pl Wstawcie jakiś swój kawałek http://www.samosia.pl Co ja napiszę na polski po wakacjach? http://www.kowbojki.pl Do dziewczyn- odważnych- wasza figura http://www.kowbojki.pl Która część twojego ciała ci się nie podoba ? http://www.kowbojki.pl Jesteście za tym aby orzeł znów nie miał korony? http://www.kowbojki.pl Wielki problem http://www.kowbojki.pl Och.. http://www.kowbojki.pl Ile wazycie? sa tu ludzie grubi ja waze az 70 kg 15 kg przytylam;/ http://www.kowbojki.pl Która część twojego ciała ci się nie podoba ? http://www.fanimal.pl Sterylizacja kotki po porodzie http://www.kowbojki.pl Wielki problem http://www.kowbojki.pl Och.. http://www.kowbojki.pl Pedofila nie zawsze jest zła. http://www.kowbojki.pl Przeczytajcie uważnie... http://www.samosia.pl Czy są tu jacyś fani audi? http://www.samosia.pl Jaka u was pogoda? http://www.kowbojki.pl Och.. http://www.samosia.pl Spotkanie z chłopakiem poznanym przez internet. http://www.kowbojki.pl Och.. http://www.kowbojki.pl Do dziewczyn- odważnych- wasza figura http://www.kowbojki.pl Pedofila nie zawsze jest zła. http://www.samosia.pl Spotkanie z chłopakiem poznanym przez internet. http://www.fanimal.pl Sterylizacja kotki po porodzie http://www.kowbojki.pl Ile wazycie? sa tu ludzie grubi ja waze az 70 kg 15 kg przytylam;/ http://www.kowbojki.pl Jesteście za tym aby orzeł znów nie miał korony? http://www.kowbojki.pl Która część twojego ciała ci się nie podoba ? http://www.samosia.pl Walnął gdzieś piorun... http://www.kowbojki.pl Przeczytajcie uważnie... http://www.kowbojki.pl Zaraz się zsikam ze strachu ! http://www.samosia.pl Czy są tu jacyś fani audi? http://www.kowbojki.pl Zaraz się zsikam ze strachu ! http://www.kowbojki.pl Zaraz się zsikam ze strachu ! http://www.samosia.pl Co ja napiszę na polski po wakacjach? http://www.kowbojki.pl Wstawcie jakiś swój kawałek http://www.kowbojki.pl Przeczytajcie uważnie... http://www.samosia.pl Kto tu teraz grasuje i czemu to 'ludzie' pokroju tosziro lub Skyline? http://www.kowbojki.pl Pedofila nie zawsze jest zła. http://www.kowbojki.pl Do dziewczyn- odważnych- wasza figura http://www.kowbojki.pl Pedofila nie zawsze jest zła. http://www.kowbojki.pl Ile wazycie? sa tu ludzie grubi ja waze az 70 kg 15 kg przytylam;/ http://www.samosia.pl Powazny problem ze slubem http://www.kowbojki.pl Zaraz się zsikam ze strachu ! http://www.samosia.pl Cholera, ale się zmęczyłem... za gorąco jest -_- http://www.kowbojki.pl Która część twojego ciała ci się nie podoba ? http://www.kowbojki.pl Wielki problem
kocham
kocham
09.12.11, 17:55 | Szkoła podstawowa / Język polski (wypracowanie)
Zgłoś

Przedwiośnie – Stefan Żeromski

Część III

Wiatr od Wschodu

Po powrocie do Warszawy Cezary kontynuuje studia medyczne. Ze względu na skromne fundusze mieszka razem z kolegą ze studiów, niejakim Buławnikiem, który nie jest zbyt miłym współlokatorem. Ich pokój lub raczej wstrętna i śmierdząca dziura, nie bardzo zasługująca na to miano, mieści się na ostatnim piętrze kamienicy przy ulicy Miłej. Po pewnym czasie Cezary spienięża prezent otrzymany niegdyś od Hipolita - elegancki frak szyty na miarę, który rozsiewa jeszcze nikły zapach perfum używanych przez Laurę. Jednak uzyskana kwota wyczerpuje się i młodzieniec zmuszony jest udać się do starego znajomego, pana Gajowca, aby poprosić o jakieś zajęcie.

Pan Szymon przyjmuje go z otwartymi ramionami. W czasie wizyty u niego Baryka, zaciekawiony portretami wiszącymi na ścianie, prowokuje dyskusję o Polsce i panujących w niej stosunkach. Urzędnik ministerialny wyjaśnia, iż trzej sportretowani mężczyźni, których nazwiska nie są Cezaremu znane, to trzej nauczyciele Gajowca, którzy dali mu przykład, jak ma dowodzić swej "polskości" i patriotyzmu w codziennym życiu. Marian Bohusz, Stanisław Krzemiński i Edward Abramowski byli to wybitni ludzie obdarzeni błyskotliwymi umysłami, którzy "rozmienili się na drobne" utożsamiając się z "szarym tłumem" w czasie rosyjskiego zaboru i poświęcili swe zdolności i siły inteligentnej walce z wynarodowieniem jako publicyści, felietoniści, tłumacze wielkich osiągnięć filozoficznej myśli Zachodu oraz socjologowie wcielający w życie swe teorie, mające uchronić Polaków przed utratą tożsamości. Na zarzut młodzieńca, iż ta "nowa" Polska nie jest wcale tak doskonała, jak być powinna, gdyż ciągle najbiedniejsi chłopi i robotnicy żyją w nędzy i ich stan w niczym nie ulega poprawie, Gajowiec odpowiada, iż jest to dopiero początek drogi i czas, w którym do polskich spraw wtrącają się niepotrzebnie rozmaici obcy "dobrodzieje" przeszkadzając w zajęciu się sprawą poprawy losów ludzi żyjących z własnej, ciężkiej pracy. Okres ten, to dopiero "przedwiośnie", podczas którego Polacy uczą się na nowo, jak mają sami dbać o swoje interesy.

Jako że Baryka mieszka w dzielnicy żydowskiej, często w drodze z wykładów obserwuje toczące się tu w niezwykle nędznych warunkach życie. Widoki często były odrażające, ale po pewnym czasie stały się dla niego na tyle interesujące, że spędzał wiele czasu włócząc się wśród tego obdartego tłumu i przyglądając się, jak niektórzy handlują miernej jakości towarem w ubogich sklepikach i na straganach, inni zaś snują się całymi dniami oddając się bezczynności lub zajmując się zbieraniem i gromadzeniem różnego rodzaju staroci i złomu, kłócąc się i wyrywając sobie wzajemnie z rąk rozmaite odpadki.

Pan Szymon poza swą pracą w ministerstwie podejmuje się jeszcze jednego dzieła: pragnie napisać książkę o Polsce takiej, jaka ona jest w rzeczywistości, przedstawiając wszystkie wady i usterki polityczne, społeczne i gospodarcze, będące pozostałością rządów zaborczych. Ponieważ praca ta wymaga przetworzenia wielkiej liczby materiałów i danych zgromadzonych i wciąż na bieżąco zbieranych, zatrudnia u siebie, płacąc z własnej pensji, swego młodego przyjaciela. Cezaremu zajęcie to, jakkolwiek pochłaniające wiele czasu, daje na dłuższy okres stały zarobek. Dlatego też chętnie przesiaduje wieczorami przy owej pracy w mieszkaniu pana Szymona. Podczas tych wieczornych spotkań starszy pan często oddaje się wspomnieniom o minionych czasach i żyjących jeszcze lub dawno zmarłych osobistościach. Rozwodzi się też nad dwoma "cudami" zaistniałymi w niedalekiej przeszłości: wskrzeszeniem Polski oraz zwycięstwem nad bolszewikami.

Cezary często pozornie tylko słucha wspomnień i refleksji swego pracodawcy, rozmyślając nad własnym życiem. Wspomina przede wszystkim utraconą na zawsze Laurę, myśli te zaś wzbudzają w nim na przemian to wielki gniew, to znów nieprzepartą tęsknotę i żal.

Buławnika i Barykę odwiedza od czasu do czasu ich starszy kolega z wydziału prawniczego, Antoni Lulek. Do pierwszego z nich zwraca się często z prośbą o pożyczkę, z drugim zaś lubi dyskutować. Cezary opowiada mu zwykle o swoich przeżyciach z czasów pobytu w Baku. Zwierza się też ze swych nawłockich przygód. Antoni wykorzystuje uzyskane informacje do manipulacji stanami psychicznymi i przekonaniami Baryki, jednak pomimo coraz większego wpływu - nie jest w stanie zarazić go całkowicie swoimi antyburżuazyjnymi ideami. Cezary zdobył w czasie wojny z bolszewikami wiele doświadczeń pogłębiających jego patriotyzm, a jego przeżycia nie pozwalają mu patrzeć na komunistów jak w czasach bakijskich. Lulek dodatkowo nie darzy sympatią młodego państwa polskiego (jak zresztą nie darzy sympatią państwa w ogóle jako narzędzia służącego umacnianiu władzy warstwy posiadaczy nad proletariatem) i każda klęska polityczna czy gospodarcza owego państwa jest przez niego witana z zadowoleniem.

Pewnego ranka do Cezarego przybiega Antoni i oznajmia mu w tajemnicy, iż następnego dnia zabierze go ze sobą na partyjną "konferencję organizacyjno-informacyjną". Zgodnie z obietnicą Lulek zabiera młodszego kolegę ze sobą. Na zebraniu Cezary wysłuchuje mów agitacyjnych, które są przepełnione akcentami antypolskimi. Mówcy twierdzą między innymi, iż w Polsce panuje ucisk mniejszości narodowych, policja zaś stosuje względem działaczy robotniczych okrutne tortury. Barykę - początkowo dość rozbawionego widokiem całego tego "towarzystwa" wysłuchującego przemów z namaszczeniem i bardzo przejętego - ogarnia duch przekory i w pewnym momencie prosi o głos. Wyraża swe wątpliwości i celnie zbija niektóre z głoszonych tez. Jednak zebrani traktują go od razu jak świętokradcę, który ośmielił się podać w wątpliwość i znieważyć nie twierdzenia, ale dogmaty ich wiary. Wszyscy - łącznie z Antonim - odnoszą się do niego z nienawiści,. Wzburzony ich atakami Cezary opuszcza zebranie.

Przygnębiony młodzieniec wędruje samotnie po ulicy, wreszcie wstępuje do jakiej kawiarni, gdzie zajmuje miejsce przy oknie i spogląda na spacerującego w chłodzie i śniegu policjanta oraz podążających w różnych kierunkach, biednych i bogatych ludzi. Męczy go wspomnienie oskarżeń, które grono komunistów cisnęło mu w twarz, jakby to on za wszystko był odpowiedzialny. Znów toczy się w nim wewnętrzna walka pomiędzy wiernością pamięci rodziców, w imię której przewędrował taki kawał świata w poszukiwaniu szklanych domów oraz w imię której walczył o wolność Polski, a wiernością - bliżej już w tej chwili nieokreślonej - rewolucyjnej walce o polepszenie bytu najuboższych. Przez chwilę Cezary ma chęć wrócić na zebranie i odwołać swe zarzuty jednak czuje, iż walka proponowana przez tych ludzi prowadzi donikąd.

Baryka idzie do domu Gajowca z nadzieją, iż nie zastanie gospodarza. Jednak jest inaczej. Od progu już zaczyna gwałtownie atakować gospodarza, zarzucając jemy i wszystkim, którzy mają jakikolwiek bezpośredni wpływ na losy Polski, iż nie podejmują żadnych konkretnych działań zmierzających do poprawy losu prostego ludu, zniesienia ucisku mniejszości narodowych, wreszcie uzdrowienia całego społeczeństwa. Ciska mu też w oczy zarzuty usłyszane na spotkaniu komunistów, wcale się zresztą nie kryją iż bezpośrednio od nich one pochodzą. Starszy pan broni się, wysuwając liczne argumenty przeciwko posądzeniom o tchórzostwo przed jakimś radykalnym procesem przemian, opieszałość i brak skuteczności w działaniu. Stwierdza, iż przemiany na lepsze zachodzą rzeczywiście powoli, ale systematycznie, że niektóre brutalne metody są stosowane jak nieodzowny środek zwalczenia prób zniszczenia od wewnątrz odradzającego się państw. próby te są podsycane przez zewnętrznych wrogów Polski. W przyszłości będzie panować wolność, równość i dobrobyt wszystkich polskich obywateli, ale należy zacząć od rozsądnego zbudowania solidnych podstaw jedności narodowej i ustabilizowania gospodarki.

Pewnego marcowego dnia Cezary otrzymuje list z prośbą o spotkanie, które ma się odbyć w Ogrodzie Saskim. List jest podpisany imieniem Laury. Początkowo Baryka podejrzewa, iż to Barwicki zastawia na niego pułapkę, lecz szybko odrzuca to podejrzenie i udaje się na miejsce spotkania. Laura przybywa punktualnie, a młodzieniec jest zachwycony jej widokiem. Wyznaje jej swoją miłość i żal z powodu pamiętnego policzka, który jej wymierzył. Zarzuca jej też, że wyszła za człowieka niekochanego, raniąc mu tym sery a i pozbawiając go możliwości połączenia się z nią na zawsze. Ona odpowiada zarzutem iż jest to jego wina, gdyż po owej nocy musiała niezwłocznie wyjść za mąż dla ratowani. swej reputacji i w ten sposób również nigdy już nic będzie mogła się cieszyć obecnością Baryki, którego kocha całym sercem i ponad wszystko. Zazdrość ponownie wzięli w sercu młodzieńca górę nad miłością i odszedł bez słowa, nie zważając na wołania zrozpaczonej i cierpiącej kobiety.

Pierwszego dnia przedwiośnia na ulice Warszawy wychodzi tłum bezrobotnych i robotników - którzy są niezadowoleni ze swych głodowych pensji - wspieranych przez "awangardę Sowietów" - komunistów. Powodem demonstracji były wydarzenia w jednej z fabryk. Robotnicy zażądali tam pięćdziesięcioprocentowej podwyżki płac. Odmowa dyrekcji spowodowała wyrzucenie za bramę dyrektora i ogłoszenie przejęcia fabryki na własność przez radę robotniczą. Właściciel ogłosił zwolnienie wszystkich robotników policja zaś otoczyła zakład grożąc użyciem siły. Demonstracja ma za cel poparcie żądań robotników owej fabryki. Cezary przyłącza się do manifestacji stając "na czele zbiedzonego tłumu".




Edytor zaawansowany Zamknij
Podgląd:
Nazwa Kod Rezultat
Odstęp \ a następnie spacja
Nowa linia \\
Potęga x^{2}
Ułamek \frac{x}{y}
Pierwiastek \sqrt{x}
Pierwiastek n-tego stopnia \sqrt[n]{x}
Iloczyn wektorowy \times
Iloczyn skalarny \cdot
Układ 2 równań \left \{ {{y=2} \atop {x=2}} \right
Układ n równań (każde w nowej linii) \begin{cases} ax+b=0\\cx+d=0\\ex+f=0 \end{cases}
Indeks dolny x_{123}
Indeks górny x^{123}
Znaki specjalne \backslash \ \% \ \# \ \$ \ \& \ \^ \ \~
Kwantyfikator "istnieje" \exists
Kwantyfikator "dla każdego" \forall
Suma zbiorów \cup
Iloczyn zbiorów \cap
Mniejsze lub równe \leq
Większe lub równe \geq
Nierówność \neq
Około \approx
Najczęściej używane symbole:
Pi \pi
Nieskończoność \infty
Alfa \alpha
Beta \beta
Gamma \gamma
Wyrażenia zaawansowane:
Całka nieoznaczona \int{x}\, dx
Całka oznaczona \int\limits^a_b {x} \, dx
Limes \lim_{n \to \infty} a_n
Suma szeregu \sum_{n=1}^{\infty}\frac{1}{n}
Macierz \left[\begin{array}{ccc}1&2&3\\4&5&6\\7&8&9\end{array}\right]